Kuchnia Lifestyle

Czerwcowe gastronomiczne odkrycia

27 czerwca 2017

Lato zdecydowanie sprzyja wypadkom na miasto, jedzeniu w restauracjach na świeżym powietrzu i spotykaniu się ze znajomymi. Co rok w sezonie letnim odkrywam kulinarne perełki, nie inaczej będzie i w tym roku.

Sezon jedzenia w ogródku już otworzyłam, teraz przyszedł czas na poznawanie pysznych miejsc na mapie Warszawy.

MOMU

MOMU to warszawska knajpka, która na pewno urzeknie cię pod każdym względem. Wiedząc, że właścicielami są Żakowski-Wachowicz-Muller byłam przekonana, że nie zawiodę się ani na wystroju miejsca, ani na jakości jedzenia, ani na obsłudze. Aioli, BanjaLuka i MOMU – każde z tych miejsc stało się już kultowym punktem na gastronomicznej mapie stolicy.

W przypadku MOMU warto mieć na uwadze, że to miejsce do „bywania na codzień”. Bardziej niezobowiązujące niż na specjalną okazję, z miłą obsługą, smacznym jedzeniem, przyjemnym, ale i zaskakującym wystrojem, a do tego w przystępnych cenach. Bardzo lubianą przez klientów promocją jest oferta śniadaniowa – od poniedziałku do piątku śniadanie do kawy można zjeść za 1 zł.

Dla tych, którzy chcą zjeść specjalności restauracji, koniecznie polecam okrzyknięty jednym z najlepszych w Warszawie, tatar w dymie owocowym oraz nowojorską kanapkę Rubena, której sekretnym składnikiem jest pastrami.

IZUMI

Drugim miejscem, które kupiło mnie całkowicie jest japońska restauracja IZUMI przy Białym Kamieniu w Warszawie. Z jednego z moich wpisów powinniście już wiedzieć, że jestem ogromną fanką sushi i mogę pochłaniać je w wielkich ilościach. To miejsce nauczyło mnie delektowania tym wspaniałym japońskim przysmakiem. Uważane za jedne z najlepszych sushi w Warszawie nie zawiodło mnie, choć ze względu na wysokie ceny nie spróbowałam wielu pozycji menu. Restauracja serwuje nie tylko sushi i dania gorące kuchni japońskiej, ale także dania kuchni z Azji płd-wsch. w wersji fusion.

IZUMI zostało założone w 2009 roku w mokotowskiej Palmiarni. Malownicze położenie i wystrój buduje zielony gąszcz 100-letnich palm. To kolejny ogromny plus tego miejsca. Już teraz planuję odwiedzać tę knajpkę w okresie jesienno-zimowym, żeby wśród palm zapomnieć o szarej i ponurzej aurze za oknem.

Przeczytaj również

Brak komentarzy

Napisz co myślisz