Kuchnia Lifestyle

Lipcowe gastronomiczne odkrycia

23 lipca 2017

Uwielbiam śniadania. Syte, konkretne, z kawą i sokiem pomarańczowym. Gdybym tylko miała czas, codziennie celebrowałabym poranki przy śniadaniowych wspaniałościach. Niestety, w tygodniu każda minuta snu jest dla mnie na tyle cenna, że przed pracą zdążam tylko umyć się, ubrać i w pośpiechu pojechać do biura.

Na przesiadywanie godzin przy śniadaniu pozwalam sobie jednak weekendami i wtedy z przyjemnością, bez pośpiechu testuję warszawskie knajpy z ciekawym menu śniadaniowym. Tym razem moją uwagę przykuło MILANOVO Bread & Wine & Cafe.

To miejsce zwabiło mnie rewelacyjnym wystrojem. Przejeżdżając obok nie da się nie zwrócić uwagi na niebieskie, klimatyczne futryny, z wielkimi przeszklonymi drzwiami, dzięki którym do wnętrza wpada masa światła. W środku niczym z bajki – pudrowe, cukierkowe wykończenia i kolory sprawiają, że już na wejściu człowiek czuje swobodny, radosny klimat. A to dopiero początek, później robi się tylko lepiej.

Karta menu jest bogata w różnorodne dania i pozycje – od śniadaniowych, przez lunchowe, lekkie, po złożone dania, które mogłyby zadowolić niejednego konesera dobrej kuchni. To miejsce odpowiednie na wiele okazji – spotkania z przyjaciółmi, randka, obiad z rodziną. Ja tym razem wybrałam śniadanie z drugą połówką. Było pysznie i swobodnie.

Nie dość, że zjedliśmy jedne z naszych ulubionych śniadaniowych pyszności – jajka w koszulkach z sosem holenderskim (doskonałym z resztą!), podanych na gofrze i pajdzie świeżego, chrupiącego chleba, to jeszcze zostaliśmy obsłużeni przez przemiłą obsługę. Kelnerka namówiła nas na deser – belgijskiego gofra z Nutellą, bitą śmietaną i truskawkami. Choć byliśmy już pełni, nie mogliśmy się oprzeć wizji spróbowania gofra na drożdżowym cieście z cukrem perlistym. Nie pożałowaliśmy. Dawno nie jadłam tak pysznych gofrów.

 

Śniadania przez cały dzień? That’s what I’m talking about!

Milanovo dołącza do grona miejsc, w których na pewno nie raz zjem śniadanie, także ze względu na to, że wydawane są przez restaurację cały dzień. A wiadomo, że człowiek (na pewno ja) w weekendy śpi dłużej. Stąd wizja śniadania ok 12-13 staje się w tym przypadku możliwa. Duży plus za tę możliwość.

 

Milanovo zasłużyło na więcej plusów, przede wszystkim za: wystrój lokalu, wspaniałe jedzenie i jakość składników, sposób podania potraw, miłą i pomocną obsługę, przyjazny i swobodny klimat. Siedząc na zewnątrz nieco przeszkadza hałas dobiegający z ruchliwej ulicy, ale jestem w stanie ten minus wybaczyć, bo gdyby nie przejechanie tą ulicą, nie trafiłabym na to miejsce.

Choć ceny nie są tu najniższe, na pewno są proporcjonalne do wszystkich plusów i przede wszystkim jakości jedzenia. Warto też pamiętać, że codziennie można skorzystać z innych ofert rabatowych przypisanych do różnych propozycji menu.

Przeczytaj również

Brak komentarzy

Napisz co myślisz