Zdrowie i uroda

Naturalny demakijaż z Resibo

30 września 2017

Zwolennicy z jednej strony polskich produktów, z drugiej produktów naturalnych powinni już zacierać ręce za widok tego wpisu. Marka Resibo szturmem weszła na polski rynek kosmetyczny, reklamy jej produktów można znaleźć w internecie i w magazynach, a także nad kosmetykami pochyło się wiele influencerek. To skłoniło mnie, żeby przyjrzeć się marce i jak wiecie, mam już za sobą testy peelingu, które wyszły bardzo fajnie. Jak będzie z olejkiem do demakijażu?

Od producenta dowiadujemy się, że olejek:

Usuwa wszelkie zanieczyszczenia, rozpuszcza sebum. Bez dyskomfortu zmywa nawet wodoodporny makijaż. Pozostawia skórę miękką i dobrze odżywioną. Do każdego typu cery: odżywia i nawilża suchą, reguluje tłustą i mieszaną. Dołączona do olejku ściereczka z mikrofibry delikatnie peelinguje skórę. Zawiera pro-składnik: olej z awokado, potocznie nazywany jest olejem 7 witamin (A, B, D, E, H, K, PP), który wzmacnia barierę lipidową skóry, nawilża oraz chroni przez negatywnym działaniem czynników zewnętrznych.

Jakie są moje wrażenia?

Zacznę od tego, że tradycyjnie już Resibo zadbało o najmniejszy szczegół designerski i użytkowy, mianowicie, produkt dostajemy w charakterystycznej papierowej tubie, która może nam później posłużyć jako pudełeczko na drobiazgi, a dodatkowo oprócz solidnego opakowania w zestawie dostajemy ściereczkę/ręczniczek, którym możemy posłużyć się przy zmyciu makijażu. Za ten zestaw wielki plus.

Nigdy wcześniej nie stosowałam olejków do demakijażu, dlatego z ekscytacją i pewną nadzieją podeszłam do tego produktu, zwłaszcza, że spotkałam się z jego wieloma pozytywnymi recenzjami. Zacznę od pięciu największych zalet, jakie udało mi się zlokalizować po miesiącu stosowania.

1. Bardzo dobrze zmywa makijaż

Olejek radzi sobie z łatwością z make up’em w postaci podkładu, pudru, bronzera czy pomadki, zmywając go błyskawicznie, bez używania do tego celu miliona wacików. Wystarczy nałożyć ok. dwie pompki olejku na twarz delikatnie wmasować i zmyć wilgotnym, ciepłym ręczniczkiem. Jedyny problem jaki napotkałam, to niedomywanie z oczu tuszu z rzęs.

2. Ma rewelacyjny skład

W składzie znajdziemy między innymi olej lniany, olejek z pestek winogron, olej abisyński oraz olej manuka. Robi wrażenie prawda? Są to w pełni naturalne składniki, które nie podrażniają skóry. Kosmetyk nie zawiera parabenów i innych sztucznych substancji.

3. Pięknie pachnie

Zapach, pomimo obecności oleju lnianego, którego aromatu bardzo nie lubię, zaskoczył mnie pozytywnie. Mogę śmiało powiedzieć, że wręcz jestem jego fanką. Jest subtelny, przyjemny, nie za mocny, naturalny, nawet trochę słodkawy.

4. Nie zamyka porów

Choć moja skóra ma do tego tendencję nie zauważyłam, żeby olejek negatywnie wpłynął na stan mojej skóry, wręcz wygładził ją i odżywił.

5. Świetny design opakowań

Oczywiście najważniejszy jest sam produkt i jego skuteczność, natomiast zawsze zwracam uwagę na opakowanie i na to czy jest przemyślane, ładne i mówiące coś więcej niż tylko to, z jakim produktem mamy do czynienia. Opakowania Resibo mówią, że marka z dużą starannością podchodzi do tego, co sprzedaje swoim klientom. Za to duży plus.

Minusy w kontekście wszystkich plusów mogą wydawać się niczym, chociaż mogliby się znaleźć tacy, dla których ta informacja będzie cenna i uzupełniająca.

1. Ręczniczek szybko się brudzi i trzeba go często myć

Niestety przy codziennym demakijażu ciężko zachować odpowiednią higienę ręczniczka dołączonego do zestawu. Najlepiej prać go codziennie, chociaż w pewnym momencie staje się to już uciążliwe.

2. Po demakijażu zostaje lekko tłusty filtr

Pomimo zmycia twarzy ciepłym ręcznikiem, na skórze pozostaje tłusty filtr, który nie zawsze chciałoby się mieć na skórze. Przy wykonywaniu demakijażu na noc jest to dodatkową zaletą – nie musimy nawilżać dodatkowo twarzy, jednak przy zmywaniu makijażu o innej porze, może to nieco utrudniać.

Więcej minusów ciężko mi znaleźć. Myślę, że pomimo tych drobnych niedociągnięć, skuteczność produktu, jego piękny zapach i naturalny skład przekonują mnie, aby ponownie sięgnąć po ten kosmetyk. A czy wy już go próbowaliście?

 

 

 

 

 

Przeczytaj również

Brak komentarzy

Napisz co myślisz