Lifestyle

Renesans planszówek

24 września 2017

Gry, zabawy i łamigłówki to jedne z moich ulubionych sposobów na spędzanie czasu.

Choć przez inne zajęcia i brak czasu nie mogę się w ten sposób często relaksować, jednak kiedy już znajdziemy chwilę ze znajomymi i przysiądziemy wieczorem, potrafimy grać nawet kilka godzin… Tym bardziej cieszy mnie, że gry planszowe przeżywają teraz swój renesans. Na rynku dostępne jest już tyle tytułów, że każdy, nawet najbardziej wybredny znajdzie coś dla siebie. Ja ostatnio grywam najwięcej w kultowe już gry – Splendor, Dobble i Ogródek.

Splendor

Gra jest stosunkowo prosta i bardzo przyjemna. Gracze wcielają się w role renesansowych kupców, którzy za pomocą klejnotów próbują nabyć kopalnie, środki transportu, sklepy i ugościć przedstawicieli szlachty w swoich progach – wszystko po to, aby zdobyć jak największy prestiż w oczach konkurencji. Splendor jest bardzo dynamiczną i pobudzającą myślenie grą, w którą zawsze chętnie gramy ze znajomymi.

Uwielbiam Splendor z wielu powodów, w szczególności za bliską mi fabułę stojącą za grą, z drugiej strony za wysokiej jakości elementy samej gry. Żetony reprezentujące klejnoty są ciężkie, solidnie wykonane i zdecydowanie ma się wrażenie, że stajemy się właścicielami czegoś cennego i wartościowego. Ten efekt na pewno wzbogaca grę i daje wrażenie posiadania rzeczywistego bogactwa. Fun, fun fun!

Dobble

Emocjonująca gra na spostrzegawczość dla 2 – 8 graczy, która szturmem zdobyła serca wielu, w tym moje!

Puszka Dobble mieści w sobie 55 kart oraz instrukcję. Każda okrągła karta zawiera 8 różnych symboli (w sumie aż 22 różne obrazki). Istotne jest to, że każda karta jest unikalna i łączy się z innymi kartami zawsze jednym symbolem, a  naszym zadaniem jest go po prostu odnaleźć.Gra jest bardzo poręczna i łatwo zabrać ją ze sobą na wakacje i wyjazdy z rodziną czy znajomymi.

I w zasadzie to tyle, jeśli chodzi o zasady. Banalne, pewnie powiesz. Jednak z doświadczenia mogę powiedzieć, że nie zawsze jest to takie proste. Ile to razy słyszeliśmy: „u mnie nie ma nic wspólnego!”, co oczywiście jest nieprawdą! Czasem symbole są większe, czasem mniejsze, odwrócone w różne strony – dlatego na pierwszy rzut oka nie zawsze są widoczne. Co jest oczywiście wielkim atutem tej gry.

Przeczytaj również

Brak komentarzy

Napisz co myślisz