Zdrowie i uroda

Usta doskonałe – odkrycie od Revlon

19 czerwca 2017

Moje poszukiwania idealnej szminki liczę już w latach. Przez cały ten czas szminki i błyszczyki, które próbowałam coraz bardziej zniechęcały mnie do kolejnych testów. Chociaż wymagania miałam dosyć wysokie, wierzyłam, że kiedyś któraś marka mnie do siebie przekona. Padło na Revlon i jego linię Ultra HD Matte Lipcolor. Od teraz zawsze będę wiedziała jaką szminkę założyć do małej czarnej.

Co jakiś czas korzystam z promocji sieci Rossmann i podobnie było tym razem. -50% na produkty do makijażu po pierwsze zwabiły mnie na łowy, a po drugie sprawiły, że ze sklepu wyszłam nie z jednym, a z trzema błyszczykami od Revlon. Wszystkie 7 dostępnych odcieni były w moim typie, jednak zdecydowałam się ostatecznie na Passion, Obsession i Seduction. Każdy z innym przeznaczeniem – Passion na eleganckie wyjścia, Obsession na szalone wypady z przyjaciółmi i Seduction stonowany na codzień.

Oczywiście nie tylko odcienie zadecydowały o tym, że oficjalnie stałam się fanką błyszczyków Revlon, ale też kilka innych cech, których nie znalazłam u innych. Bardzo cenną cechą jest ich matowe wykończenie, ponieważ jedną z rzeczy, które skutecznie zniechęcają mnie do błyszczyków jest przyklejanie się do nich włosów. Z Ultra HD Matte nie mam tego problemu, a do tego subtelny, matowy charakter nadaje ustom więcej elegancji i stylu.

Nie mogę zapomnieć o ich nieziemskim zapachu – ten słodki aromat wanilii, bitej śmietany i mango jest po prostu obłędny. Mogłabym zjadać ten błyszczyk w kilogramach. Skoro już jestem przy ilościach, to kolejnym dużym plusem jest jego wydajność. Wystarczy niewielka ilość kosmetyku, aby uzyskać pożądany efekt, a wdzięki wygodnemu aplikatorowi z gąbeczką łatwo rozprowadzicie błyszczyk. Jeśli martwicie się o efekt suchych ust, możecie być spokojne, z Revlon Ultra HD usta są nawilżone i aksamitne.

Śliczne i stylowe opakowanie – matowa buteleczka ze srebrnym zakończeniem usatysfakcjonuje nawet wymagające kobiety. Zmieści się spokojnie do małej torebki, kosmetyczki, kopertówki czy kieszeni spodni. Choć przyznam, że często nawet nie muszę go poprawiać, trwałość jest świetna.  Zdarza się, że zostawia ślady na szklance czy kubku, wtedy lekko muszę podmalować usta na nowo.

Do tego cena nie jest bardzo niska, dlatego polecam wypatrywać okazji i zniżek, aby od razu zakupić sobie kilka odcieni.

 

Przeczytaj również

Brak komentarzy

Napisz co myślisz