Zdrowie i uroda

Z wizytą u Pani Doktor

31 marca 2017

Po moim ostatnim pobycie w Pałacu Żelechów Spa & Wellness, o którym pisałam w jednym z ostatnich postów, zamarzyło mi się, aby choć trochę kosmetycznych rytuałów przenieść do domu. Dlatego zajrzałam z wizytą do Pani Doktor… Dr Ireny Eris.

Ten wieczór był tylko dla mnie. Przede wszystkim chciałam odżywić skórę, wygładzić ją i rozjaśnić. Wybrałam do tego kosmetyki Dr Ireny Eris – Emulsję z kwasem migdałowym 10% do twarzy oraz Oczyszczający peeling do ciała  z olejem arganowym. Zarówno kwas migdałowy jak i olej arganowy znane są ze swoich kosmetycznych zastosowań, dlatego podekscytowana podeszłam do testów nowych kosmetyków.

Emulsja dzięki zawartości optymalnego stężenia kwasu migdałowego – 10% ma działanie rozjaśniające i pobudzające skórę do regeneracji. W kosmetologii kwas migdałowy stosuje się na skórę przede wszystkim, aby wyrównać jej koloryt i ją zregenerować. Powszechnie uważa się, że dzięki zabiegom z zastosowaniem tego kwasu cera staje się jaśniejsza, ujędrniona, gładsza i lepiej nawilżona. Co ważne, wolniej wnika on w skórę, dlatego nie musiałam obawiać się, że spowoduje u mnie zaczerwienienia.

Dodatkowo zawartość gliceryny w emulsji zapewnia prawidłowe nawilżenie naskórka, a obecny w kosmetyku ekstrakt z cytryny wzmacnia efekt rozjaśnienia przebarwień. Po moim ostatnim wpisie wiecie, że jestem fanką witaminy C, dlatego bardzo ucieszyła mnie obecność ekstraktu. Jedyne zastrzeżenia jakie mam do tego produktu to zapach. Niestety okazuje się, że nie zostanę fanką zapachu kwasu migdałowego.

Braki zapachowe na pewno nadrobił peeling do ciała z olejem arganowym. Uwielbiam aromat „płynnego złota” i jednego z najbardziej znanych i cenionych olejów w kosmetyce, dlatego gdy tylko otworzyłam opakowanie i poczułam ten zniewalający zapach, wiedziałam że nic nie może zepsuć mojego doświadczenia. Peeling od samego początku mnie kupił.

Oprócz oleju arganowego zawiera także drobinki ziaren kakaowca, więc zapach był dodatkowo zabarwiony nutką kakao. Oczywiście drobinki w połączeniu z kryształkami cukru doskonale pełniły swoją główną rolę – złuszczającą i wygładzającą.

Biorąc pod uwagę, że dla zachowania pięknej i zdrowej skóry powinno się robić peelingi dwa razu w tygodniu, zaczęłam się martwić, że przy tym zniewalającym kosmetyku częstotliwość moich peelingów będzie większa…

Przeczytaj również

Brak komentarzy

Napisz co myślisz